A ja wolę Radka
autor: Martyna Bildziukiewicz dnia 25.lut.2010, kategoria: Polityka

Radek Sikorski, to polityk światowy...
To nie jest artykuł sponsorowany. Jest to natomiast artykuł subiektywny, którego tez bronić będę jak niepodległości, niezależnie od tego, czy i jakie haki Lech Kaczyński ma na Radosława Sikorskiego.
Wiemy już, spośród kogo Platforma Obywatelska wybierze kandydata na prezydenta. Kandydatami na kandydatów są Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski, a o tym, który z nich stanie w szranki m.in. z Lechem Kaczyńskim i Jerzym Szmajdzińskim, zadecydują wszyscy członkowie PO w głosowaniu internetowym (i pocztowym). Skoro już przy tym jestem, to przed przejściem do meritum pozwolę sobie na dwie uwagi dotyczące tego zabiegu PR-owego z prawyborami. Pomysł skądinąd niezły – ale zastanówmy się, na ile zmienia to dotychczasowy sposób podejmowania personalnych decyzji w partiach politycznych. Platforma, podobnie jak inne partie, składa się z różnych frakcji, gdzie przewaga liczebno-autorytatywna decyduje o sukcesie jednej z nich. Innymi słowy, im więcej zwolenników danej frakcji, tym silniejsza pozycja jej i pretendenta, którego ona wspiera. Gdyby doradcy Donalda Tuska nie wpadli na jakże innowacyjny w Polsce pomysł wyboru kandydata na prezydenta przez internet, decyzja zapadłaby w czasie dyskusji i targów między kandydatami i wspierającymi ich grupami, a wygrałaby frakcja o silniejszej pozycji. Jaka jest więc tak naprawdę różnica?
Schodząc na dużo niższy poziom abstrakcji, pomysł z internetowymi prawyborami – mimo, iż w warstwie systemowo-decyzyjnej nie zmieni niczego – uważam za słuszny. Może zwróci uwagę decydentów, że to efektywny i oszczędny sposób głosowania i czas najwyższy wprowadzić taką możliwość w wyborach powszechnych.
A teraz do meritum. Komorowski czy Sikorski? Media chyba już wybrały – tego pierwszego. Ma on dużo silniejszą pozycję w partii niż jego młodszy kolega, co wynika m.in. z tego, że jest członkiem PO od początku jej istnienia, a i w życiu publicznym wydaje się być „od zawsze”. Jako polityk cieszy się też relatywnie wysokim zaufaniem społeczeństwa. Piastował przeróżne funkcje publiczne, od ministra obrony w rządzie Jerzego Buzka („żołnierz polski i na drzwiach od stodoły poleci” to jedna z moich ulubionych sentencji polskich polityków) po obecną – marszałka sejmu. Summa summarum – doświadczony, kompetentny i sprawny polityk. Ale…
Czego oczekujemy?
Co robi polski prezydent? Przyznaje ordery i odznaczenia. Składa projekty ustaw do laski marszałkowskiej. Podpisuje ustawy, ratyfikuje umowy międzynarodowe. Reprezentuje państwo w stosunkach zewnętrznych. Bez wdawania się w dyskusje, czy to wiele czy nie, na ile prezydent może się angażować w danej dziedzinie, a na ile musi ustąpić pola Radzie Ministrów, chcę podkreślić: moim zdaniem kluczowa jest ta ostatnia prerogatywa – reprezentowanie Polski na zewnątrz. I dlatego warto zastanowić się, co polski prezydent powinien umieć. Do kompetencji/umiejętności absolutnie niezbędnych należą:
- umiejętność swobodnego (!) poruszania się na arenie międzynarodowej, nawiązywania kontaktów i dbania o nie,
- znajomość języków obcych, szczególnie angielskiego
- znajomość protokołu dyplomatycznego, nie tylko w tak prostych kwestiach jak wręczanie kwiatów, których – tak, panie prezydencie Kaczyński – nie wręcza się łodygami do góry.

...a Bronisław Komorowski - krajowy.
Biorąc pod uwagę tę listę minimalnych oczekiwań, mówię wprost: jeżeli miałabym wybierać między Bronisławem Komorowskim a Radosławem Sikorskim, postawiłabym na tego drugiego. Jest dobrym ministrem spraw zagranicznych (pewnie, że jest się do czego przyczepić, ale to temat na inny artykuł), znanym w Europie, o szerokich horyzontach i, co ważniejsze, kontaktach międzynarodowych. Świetnie porusza się po zagranicznych salonach, w czym pomaga mu biegła (podkreślam: biegła, a nie na poziomie rozmów o pogodzie) znajomość języka angielskiego. Doświadczenia z Afganistanu, Oxfordu , Ministerstwa Obrony i Ministerstwa Spraw Zagranicznych dają mu szanse na płynne wejście w szaty prezydenta RP.
Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie: kto dysponuje lepszymi kompetencjami do sprawowania urzędu prezydenta? Komorowski może cieszyć się większą popularnością wśród członków Platformy Obywatelskiej – ale czy to wystarczy, by przekonać nas wszystkich, że jest lepszy od Andrzeja Olechowskiego czy Jerzego Szmajdzińskiego? Czy jego wybór nie będzie sygnałem, że bardziej niż kompetencje kandydatów liczy się to, jak długo się funkcjonuje w danej partii i ile rąk zdążyło się umyć?
Argumenty poproszę
Oprócz argumentu, iż Sikorski jest w PO od niedawna i jako człowiek „z zewnątrz” nie zdążył ugruntować sobie pozycji w partii (choć to żaden argument) pojawiają się też zarzuty, że ma on ambicje większe niż stanowisko prezydenta Polski. Moja odpowiedź: tym lepiej! Dzięki temu bardziej będzie starał się pokazać z jak najlepszej strony na arenie międzynarodowej, a Polska może na tym tylko zyskać. Po zakończeniu kadencji Radek Sikorski może przejść na wysoką pozycję w strukturach międzynarodowych, co oczywiście też będzie w interesie naszego kraju i nas wszystkich.
Bronisław Komorowski jest kompetentnym i sprawnym politykiem, uroczym erudytą. Sprawdza się na krajowych stanowiskach i niech na nich pozostanie.
Czytaj także pozostałe artykuły Martyny
Zdjęcie Radosława Sikorskiego pochodzi ze strony internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i zostały dopuszczone do niekomercyjnego użytku za podaniem źródła. Zdjęcie Bronisława Komorowskiego pochodzi ze strony internetowej Wikimedia Commons i zostało udostępnione do kopiowania i użytku na podstawie licencji Creative Commons (CC-BY-SA)
Komentarzy do tego wpisu: 2
Trackbacków/Pingbacków do tego wpisu: 2
-
voxpopuli: PO wybiera swojego kandydata na Prezydenta w prawyborach - Kto | flaker.pl
25 lutego 2010 o godz. 18:50[...] do zaoferowania? Media podobno już wybrały… – doskonały komentarz Martyny Bildziukiewicz: voxpopuli.pl/2010/02/a-ja-wole-radka #polityka #wybory #po #sikorski [...]
-
W politycznej blogosferze. - Perypetie ludzkie
29 maja 2011 o godz. 9:59[...] oprzeć się wrażeniu, że teraźniejsza publicystyka polityczna ukazuje wyłącznie problemy polityczne i gospodarcze. Massmedia, szczycące się [...]




26 lutego 2010 o godz. 1:29
Z chęcią bym się z tobą posprzeczał, ale niestety się zgadzam. Sikorski to człowiek jakiego nam trzeba towarzysze:), z drugiej strony szkoda, że nie będzie ministrem obrony (człowiek, którego popierają i oczekują młode ambitne służby w kraju, które muszą walczyć z jak to się przyjęło mówić „betonem”)
6 marca 2010 o godz. 22:21
Ja sie osobiscie ciagle waham. Z jednej storny Kowalska, masz calkiem niezle argumenty. Z drugiej strony Sikorski byl ministrem w rzadzie PiS i byl z ramienia tej partii wybrany do parlamentu. Nie podoba mi sie, ze bylo to dla niego do przelkniecia z perspektywy swiatopogladowej. Prezydent powinien byc instancja stojaca na strazy wartosci demokratycznych. Flirt Radka z PiS w mojej opinii wskazuje, ze lepszym „bezpiecznikiem” na tym stanowisku bylby Komorowski.
No coz, sa argumenty za, sa przeciw…