Ucz się i spinaj
autor: Marzena Ziółkowska dnia 01.cze.2011, kategoria: Społeczeństwo
Przedsiębiorczość – innowacje – konkurencyjność – te słowa słyszymy prawie zawsze, gdy mowa jest o postępie społecznym i ekonomicznym. Niemal zawsze towarzyszą temu programy i działania państw i wspólnot ponadnarodowych mające na celu wzmocnienie tych cech w społeczności lokalnej i globalnej, mające na celu polepszenie jakości życia.
Czy filozof może współpracować z biznesmenem?
autor: Marzena Ziółkowska dnia 25.maj.2011, kategoria: Społeczeństwo
Tak. Tyle, że lista barier do pokonania, aby razem współpracować nie jest krótka. Należy przede wszystkim, zacząć od zmiany nastawienia i przekonań przedstawicieli obu środowisk. Podstawowym powodem dla którego, w większości instytuty naukowe i przedsiębiorstwa nie są zainteresowane współpracą pomiędzy sobą jest – brak wzajemnego zaufania i skoncentrowaniu uwagi na bieżącej działalności.
Naukowcy są przekonani, że polskie przedsiębiorstwa nie posiadają kapitału, aby inwestować w badania, których efektu można się spodziewać dopiero za jakiś czas. Według nich przedsiębiorstwa nastawione są tylko na szybki zysk. Przeświadczeni, o tym nawet nie próbują nawiązać z nimi współpracy. W argumentacji tej jest sporo prawdy, gdyż przepisy podatkowe jak i wysokie koszty prowadzenia działalności w dość dużym stopniu ograniczają możliwości współpracy tych dwóch środowisk.
(czytaj dalej…)
Dla kogo jest nauka?
autor: Martyna Bildziukiewicz dnia 14.maj.2011, kategoria: Społeczeństwo
Posługując się językiem mody, „innowacyjność” to czerń sezonu. Nie ma chyba drugiego tak eksploatowanego słowa w dyskusjach o przyszłości gospodarki i Polski w ogóle. Mogę kupić innowacyjny krem, który będzie spalał tłuszcz, innowacyjny proszek niemal bez ludzkiej ingerencji wypierze moje ubrania, a w przyszłości pewnie też je wyprasuje. Telefonem mogę nie tylko robić zdjęcia (dziś już żadna nowość) – mogę robić je nawet w wysokiej rozdzielczości, wysłać mailem, pogadać na czacie z przyjaciółką i obejrzeć „Fakty” on-line. Innowacyjna jest nawet moja szczoteczka do zębów. Uwielbiam postęp technologiczny… ale czy muszę celebrować innowacyjność w każdej dziedzinie życia?
(czytaj dalej…)
Hot-dogi czy siła napędowa?
autor: Artur Ziółkowski dnia 02.maj.2011, kategoria: Społeczeństwo
„Jakie są 3 specjalizacje na politologii? Hot-dogi, hamburgery i kurczaki
” Ten żart krążył po moim wydziale przez całe 5 lat studiów i z tego co wiem, po podstawieniu innej nazwy kierunku był znany także pozostałym studentom Wydziału Nauk Społecznych. Żarty żartami, ale czy rzeczywiście wiedza z zakresu nauk społecznych jest do tego stopnia nieprzydatna w dzisiejszej gospodarce.
Geneza tego żartu odnosiła się do tego, jak informacje przyswajane w trakcie nauki będą nam przydatne w przyszłej pracy. Większość z moich znajomych po politologii raczej nie została urzędnikami, nie rozpoczęła błyskotliwej kariery w dyplomacji. Nieliczni przeszli na „ciemną stronę mocy” rozpoczynając działalność polityczną
lub zdecydowali się zostać na uczelni jako wykładowcy.
Można zatem stwierdzić, że „etatowy politolog” należy do rzadkości. Ale czy to znaczy, że reszta wylądowała w McDonalds’ ?
(czytaj dalej…)



